Plan pielęgnacji – cera zanieczyszczona ze skłonnością do cery naczynkowej + prewencja zmarszczek

Posted on Posted in Zrozum swoją skórę

Cele pielęgnacji:
– oczyszczenie skóry
– zwężenie porów
– wyrównanie kolorytu
– prewencja zmarszczek
– zmniejszenie rumienia (cera naczynkowa)
To wszystko da się „ogarnąć” przy pomocy kilku produktów. Post ten kieruję do Pań, które chociaż trochę bawią się w tworzenie kosmetyków. Dla tych Pań, które nigdy tego nie robiły, a chcą spróbować- polecam trochę zagłębić się w temat.

Tonik z kwasem laktobionowym
Tonik przygotowany z receptury sklepu Zrób Sobie Krem. Tonik stosuję ze względu na lekki rumień na policzkach, który zaczął się nasilać. Badania dowodzą, że 4% stężenie kwasu laktobionowego stosowanego codziennie przez 6 tyg. potrafi sobie poradzić z teleangiektazjami (rozszerzone naczynka). Czy rzeczywiście poradzi sobie z rozszerzonymi naczynkami to nie wiem (raczej nie), ale z moim rumieniem radzi sobie świetnie. Tonik stosuje jakieś 4 tyg. z przerwami (wyjazdy, zapominalstwo:), i widzę znaczną poprawę. Mogę szczerze powiedzieć, że pokochałam ten tonik:
„ Tonik 5% PHA – głównie właściwości nawilżające, bardzo delikatne działanie keratolityczne.
95 ml hydrolatu
5 g kwasu laktobionowego (3 małe płaskie łyżeczki)
Tak otrzymany tonik ma pH ok 3.5”

Używałam hydrolatu różanego, bo akurat taki miałam w domu, zresztą polecany jest do cery naczynkowej. Polecam przygotowywać mniejsze porcje toniku (podzielone na pół). Bowiem w temperaturze pokojowej powinien być zużyty przez ok 3 tygodnie.

kosmetyczka kraków

Kuracja kwasem migdałowym – 35- 40%. Taki kwas prócz działania nawilżającego i oczyszczającego, daje efekt powierzchownego peelingu. Samodzielne stosowanie kwasów wymaga wiedzy i znajomości swojej skóry – nie polecam nikomu „eksperymentować” na własnej skórze. Działanie kwasów zależne jest od wielu czynników: od pH kwasu, stężenia 10%, rodzaju kwasu, ilości warstw itd… jeśli nie wiecie o czym mówię – polecam wybranie się na ten zabieg do kosmetyczki.
Kwas stosuję w odstępie ok 7 dni. Początkowo (chociaż moja cera przyzwyczajona jest do złuszczania) skóra lekko się łuszczyła ( najczęściej 3 dzień po zabiegu), obecnie już tego objawu nie ma. Nie pamiętam ile dokładnie razy nakładałam kwas 5-6 razy? Na pewno zrobię jeszcze 4-5 zabiegów. Roztwór kwasu też przygotowywałam sama.
Skóra po kuracji migdałowej jest oczyszczona, delikatniejsza w dotyku, spłycają się zmarszczki i lekko rozjaśniają przebarwienia.

Olejek z pachnotki. Stosowałam go rano/ wieczorem jako krem. Ma on właściwości przeciwzapalnie, przeciwbakteryjnie, przeciwwirusowo, promieniochronnie, przeciwalergicznie, ochronnie na ścianki naczyń krwionośnych.W zasadzie to olej doskonały do skóry zanieczyszczonej, potrądzikowej, z zaskórnikami (zapobiega zaczopowaniu ujść gruczołów łojowych ). Z drugiej strony działa korzystnie na wytwarzanie kolagenu i elastyny.
Olej z pachnotki nadaje się do skór:
– suchej
– łuszczącej sie
– atopowej
– wrażliwej
– dojrzałej
– skłonnej do zanieczyszczeń
– do skóry z zaburzoną barierą ochronną
– pomocny przy egzemie atopowej
Teoretycznie do każdej skóry,  a praktycznie?
Na pewno sprawdził się u mnie przy cerze, potrądzikowej, skłonnej do zapychania, oraz pragnącej ukojenia po kwasach.
Czy rzeczywiście sprawdzi się przy cerze suchej? Dajcie znać!

Na jednej ze stron wyczytałam, że olej z pachnotki posiada 3-4 krotnie silniejszy potencjał antyoksydacyjny niż, olej arganowy.

Dodatkowo, gdy moja cera potrzebowała większego nawilżenia po kwasach stosowałam Avene, Antirougeurs Creme Riche lub AVENE XeraCalm A.D. O nich jednak napiszę w osobnym poście.

Z kuracji tymi 3 produktami jestem bardzo zadowolona, zapewne byłoby lepiej gdybym nie zapominała tak często o toniku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge