Czy Twój trądzik też tak wygląda? – psychika a trądzik

Posted on Posted in Leczenie trądziku, Zrozum swoją skórę

Dziś przedstawię Wam moją stała klientkę, z którą walczymy z trądzikiem. Osoba młoda 24 lata, hormony w normie, zdrowo się odżywia (dietetyczka). Pogorszenie stanu skóry nastąpiło po przewlekłym stresie związanym ze sprawami osobistymi. Oczywiście początkowo zupełnie nie połączyłyśmy tych dwóch rzeczy. Niestety hormon stresu kortyzol bardzo wpływa na stan skóry. Stres może być przyczyną pojawiania się zmian skórnych lub pogarszać stan skóry dotkniętej trądzikiem. Trzeba pamiętać też o tym, ze wydzielanie sebum może być stymulowane przez stres.

trądzik a psychika

Pamiętam, że kilka lat temu przyszedł do mnie na konsultację młody chłopak, który miał całą twarz w zmianach trądzikowych. Z wywiadu dowiedziałam się, że ma lekkie lęki, stany depresyjne. Przepisałam maść z kwasem i długo rozmawiałam z tym Panem – o tym jak wielki wpływ na nasz organizm i skórę ma relaksacja, mindfullness, medytacja. Na szczęście trafiłam na bardzo świadomego pacjenta, któremu tylko trochę brakowało samodyscypliny. Po około 8 miesiącach dostałam maila, że trądzik znikł. Jestem pewna, że sama maść z kwasem przy tym typie trądziku nie dałaby rady. Nasz spokój, nasze myśli mają ogromny wpływ przy chorobach skórnych (zresztą nie tylko skórnych).
U mojej klientki wcześniej stosowane kosmetyki/leki to m.in. Differin – działał dobrze, krem z Colostrum Viviene – niestety mimo dobrego składu zapychał oraz olejek różany (polecony przez przypadkowego sprzedawcę) który również pogorszył stan skóry.
U tak otwartej, sympatycznej oraz radosnej osoby nigdy bym nie pomyślała, że może nastąpić pogorszenie stanu skóry poprzez czynnik psychologiczny.
Po przygotowaniu skóry wcześniej Differinem, rozpoczęłyśmy walkę za pomocą kwasów: początkowo salicylowy z azelainowym, później pirogronowy. Skóra reagowała różnie – czasami męczyłyśmy się z wysypem. Już po 2-3 zabiegach skóra była dużo gładsza w dotyku, „zdjęłyśmy” bowiem warstwę rogową, która była przerośnięta. Po 5 zabiegach stan skóry unormował się, co nie znaczy, że trądzik znikł. Nadal trzeba pielęgnować skórę, ale na razie dałyśmy jej chwilę odpocząć. Chciałam też sprawdzić jak będzie sobie radziła bez wspomagania typu kwasy, czy poradzi sobie tylko z domową pielęgnacja.
Jak przebiegała pielęgnacja domowa?
Rano:
Mycie twarzy:
żel do mycia twarzy- Arkana żel oczyszczający do cery tłustej/trądzikowej

– krem – Make Me Bio do cery tłustej – krem o bardzo naturalnym składzie, kto jeszcze nie zna kremów Make Me Bio koniecznie musi poznać ich korzystne działanie. Bardzo przyjemny w stosowaniu.

– makijaż – Cover Cream Bielenda – produkt ten jest bardzo delikatny, nie do końca kryje wszystkie zmiany trądzikowe, mojej klientce jednak to nie przeszkadzało. Produkt ma bardzo dobry skład – polecany jest po zabiegach medycyny estetycznej – nie podrażnia skóry.
Po powrocie z pracy:
– zmycie makijażu – Arkana żel oczyszczający do cery tłustej/trądzikowej
– nałożenie olejku z pachnotki (perilla) – nie bójcie się on nie zapycha, jest skierowany do osób z trądzikiem

Wieczór:
– zmycie twarzy wodą (jeśli nie było wyjścia poza dom)
– żel Skinoren (apteka) na noc – jeśli skóra była przesuszona to po 30minutach olejek Perilla
– olejek z pachnotki ok. 30minut po Skinorenie

Dodatkowo:
maseczka Theo Marvee – domykająca pory – 1 w tygodniu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge