Nie jestem przeciwniczką wystawiania się na słońce – słońce jest bezpieczne!

Posted on Posted in Kontrowersyjnie w kosmetyce, Odmładzanie w kosmetyce

Nie jestem przeciwniczką wystawiania się na słońce, przeciwnie uważam, że słońce jest zdrowe. Często sama ubolewam, że nie mam czasu wystawiać się na nie częściej.
Słońce w odpowiedniej ilości jest zdrowe, to koncerny kosmetyczne przesadnie demonizują jego wpływ. Odpowiednia dawka słońca nie tylko pomaga nam w wytwarzaniu potrzebnej witaminy D, ale mówi się, że niedobór słońca jest powiązany aż z 15 chorobami. Zaczynając od alergii kończąc na nowotworach.
Już w dawnych czasach znana była helioterapia- wykorzystanie promieni słonecznych do celów leczniczych. Ekspozycja na światło słoneczne poprawia nastrój, uśmierza ból i przyśpiesza regenerację. Niestety krem o SPF 8 hamuje produkcję witaminy D w skórze o więcej niż 90%, a krem o SPF 15 już o 99%. Zatem ja polecam filtry tylko po zabiegach z użyciem kwasów, mikrodermabrazji lub gdy naprawdę długo musimy być na słońcu. Ponadto pamiętajmy, że rak może zostać wywołany przez promienie UVA i UVB, a filtry najczęściej ( nie zawsze) chronią nas tylko przed UVB.
Pamiętajmy przede wszystkim że mamy naturalne, bezpieczne filtry np.: olej z malin, olej z kiełków pszenicy, olej marchewkowy ( barwi na pomarańczowo). Naturalne oleje nie przeszkadzają syntetyzować witaminę D.

zabiegi po słońcu
Bezpieczne opalanie to nie leżenie plackiem przez 3h na plaży.
Bezpiecznego opalania nie da się określić za pomocą czasu. Dla każdego dawka jest inna i jest to tzw. próg rumieniowy. Inaczej mówiąc jest to dawka słońca, która u Ciebie wywoła zaróżowienie(nie spieczenie, podrażnienie) skóry widoczne po 24 godzinach od ekspozycji na słońce (oczywiście bez filtrów). U jednych próg rumieniowy wystąpi po kilku godzinach u innych po kilkunastu minutach. Każdy powinien zmierzyć sobie taki próg rumieniowy.
Gdy jesteśmy wystawieni na słońce, w pewnym momencie odczuwamy silne ciepło na skórze, oraz „uczucie opalania się” to znak aby zejść ze słońca i zmierzyć czas – jak długo się opalaliśmy. Kolejnego dnia powinniśmy obserwować skórę, czy wystąpił rumień. Wtedy możemy obliczyć ile czasu możemy bezpiecznie się opalać. Skóra wystawiona bez filtra w tym czasie wytworzy też potrzebną dawkę witaminy D.
Pamiętajmy, że górach opalisz się szybciej niż na nizinach.
Bezmyślnie wystawiając się na słońce możemy doprowadzić do:
– posłonecznych odczynów ostrych – oparzenie, fotodermatozy, piegi, ostuda, znamiona barwnikowe
– posłonecznych odczynów przewlekłych – plamy soczewicowate, brodawki łojotokowe, słoneczne starzenie się skóry, zmiany przednowotworowe, nie barwnikowe nowotwory skóry, czerniak złośliwy.

zabiegi po wakacjach

Jeżeli chodzi o odczyny posłoneczne to kosmetyka zajmuje się przebarwieniami oraz regeneracją skóry wyniszczonej słońcem (przesuszenie, zaburzenie bariery ochronnej) . W gabinecie możemy zastosować kwasy, mikrodermabrazję, oraz kosmetyki na bazie hydrochinionu, papainy i bromelainy, retinolu, kwasu kojowego, kwasu azelainowego, kwasu askorbinowego.

Gdy posmarujemy się filtrem zyskujemy fałszywe poczucie bezpieczeństwa, myślimy, że jesteśmy bezpieczni. Już kilka lat temu, gdy nie byłam związana z kosmetologią zastanawiałam się podczas leżenia na słońcu: Czy ten filtr którym jestem wysmarowana pod wpływem temperatury i promieni nie wydziela jakiś niebezpiecznych substancji…przecież to chemia…Nie wgłębiałam się w temat.
Wbrew pozorom co pisałam wcześniej na blogu (inny stan był wiedzy i u mnie i u źródeł). Obecnie filtrów chemicznych nie stosuję ( chyba, że akurat jakiś mam w podkładzie). Głównie z braku czasu na wystawianie się na słońce ( dziennie ok. 25 minut rano ok.9.00 i 25 minut ok.19-20.00 więc w zasadzie wtedy kiedy słońca nie ma niestety).

Ostatnia ciekawostka, to SOLARIUM jest BEZPIECZNE, ale chodzimy tam naświetlać  się, a nie opalać, czyli wchodzimy na 2-3 minuty i wychodzimy. Dokładnie mówi o tym dr. Andrzej Zięba ( autor książki „Ukryte terapie”).

 

 

Zdjęcia:

http://www.vsparussellville.com/fruit-acid-can-soothe-sunburns/

http://www.ucc.ie/en/media/research/vitamind/VITAMINdPIC.jpg

5 thoughts on “Nie jestem przeciwniczką wystawiania się na słońce – słońce jest bezpieczne!

  1. Brawo za sensowny wpis. Mnie także denerwuje ciągła nagonka na unikanie słońca, opalania. Bez słońca nasze życie byłoby takie… szare 😉 Pamiętajmy, że to ono nam daje energię a także wspomnianą witaminę D! Gratulacje odwagi 🙂

  2. Panie Józefie, aby sprawdzić ile minut potrzebuje nasz organizm trzebaby zbadać poziom witamind D3 w organizmie przed wyjściem na słońce i po nasłonecznieniu. Dla każdego ten czas byłby inny. Osoby z jasną karnacją, mieszkające w górach lub bliska równika potrzebuja mniej czasu, osoby z ciemną karnacją mieszkające na północy więcej czasu. Zachmurzenie ma wielki wpływ, niestety poranne i popołudniowe słońce, nie dostarczy nam takiej ilości witaminy D3 jak te o godz. 12 (a mówi się, że jest niezdrowe!)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge