Co lepsze: drogi krem czy wizyta u kosmetyczki?

Posted on Posted in Recenzje kosmetyków, Zabiegi kosmetyczne

Zapewne wiele z Was stało już przed takim dylematem:) Z jednej strony wydaje się nam, że kremu używamy na co dzień i to on odgrywa największą rolę, a z drugiej mamy przekonanie, że to właśnie kosmetyczka zdziała cuda!

Jaka jest prawda?

Prawda jest taka, że w przyrodzie musi być równowaga!

kosmetyczka kraków

Równowaga w tym przypadku mówi, że ODPOWIEDNIO DOBRANY KREM O DOBRYM SKŁADZIE (wcale nie musi być drogi), oraz REGULARNE WIZYTY U KOSMETYCZKI  to droga do sukcesu.Regularne wizyty u kosmetyczki to jeszcze nie wszystko – one także muszą być odpowiednio dobrane i przemyślane!

Większość Pań przychodzi, aby się odmładzać, zatem jakie zabiegi wybrać, aby przyniosły efekty?

Podstawa w odmładzaniu – ZŁUSZCZANIE – albo kwasy albo mikrodermabrazja.Osobiście uważam, że peeling kawitacyjny w zabiegach anty-age jest zbyt delikatny.Nie mówię już o oksybrazji, która jak dla mnie zbyt lekko złuszcza. Pisząc ZŁUSZCZANIE mam tu na myśli pełnowymiarowy zabieg złuszczania, a nie tylko lekkie 10 minutowe pomizianie głowicą od mikrodermabrazji. Dokładne złuszczenie skóry- pobudzi ją do pracy, rozjaśni, przygotuje do innych zabiegów. Nie martwcie się, po takim złuszczaniu Wasza skóra kolejnego dnia będzie wyglądała normalnie, nie chodzi tutaj o robienie „masakry” na buzi- tylko o porządne jej odkurzenie i zeszlifowanie lekkich zmarszczek.

Etap drugi- WPROWADZENIE SUBSTANCJI AKTYWNYCH W GŁĄB SKÓRY. Może to być mezoterapia bezigłowa, sonoforeza, złote łyżki, biolifting… sposobów jest wiele. Czemu to takie ważne? Myślisz, że Twój krem/ maska wnikają w głąb skóry? Niestety nie – działają tylko powierzchownie.

Czemu tak się dzieje? Należy pamiętać, że nasza skóra jest naszą barierą ochronną… czy deszcz, który pada wnika w głąb skóry? a może śnieg? No właśnie, kremy też mają utrudnione zadanie.

Dopiero zabiegi z prądami, kawitacją lub mezoterapią tlenową mogą wtłoczyć głębiej substancje aktywne- tego niestety w domu też same nie wykonacie.Upss… wykonacie- jasne, przecież jest roller. Tak, rolka z igiełkami może Wam w tym pomóc- jeśli tylko macie odwagę i trochę wiedzy. Nie polecam nie zorientowanym stosować rollera – przede wszystkim nie wszystkie serra można stosować przy rollerze, nie wszystkie cery się do tego nadają.Należy być ostrożną w wyborze kosmetyków czy substancji stosowanych podczas zabiegu oraz po jego zakończeniu, bo poprzez mikrouszkodzenia przenikają w głąb skóry nie tylko substancje aktywne, ale też konserwanty, substancje zapachowe, barwniki itp.

Dodatkowo kobiety lubią przesadzać. A przesadne rollowanie się prowadzi do efektów odwrotnych. Powtarzające się urazy skóry powodują jej znaczne uszkodzenie. Zmarszczki mogą się nasilić, popękane naczynka pojawić.

Etap trzeci – TRENING MIĘŚNI. Już kilkakrotnie pisałam o tym, że ogromny wpływ na wygląd naszej twarzy mają mięśnie. Trenować mięśnie możecie same w domu- wersja dla wytrwałych;) A dla nieco leniwych- zabieg u kosmetyczki – ŻELAZKO PRZECIWZMARSZCZKOWE- które za pomocą prądów TENS- pobudza nasze mięśnie. Naprawdę to niesamowite, jak różne mięśnie pracują przy tym zabiegu. Osobiście jestem fanką Żelazka Przeciwzmarszczkowego!

To co wypisałam wyżej to trochę taka Biblia dla naszej skóry. Oczywiście mamy masę innych pomocnych zabiegów jak np: tlenoterapia, masaż twarzy,  wibroterapia, termoterapia… ale te powyższe to podstawa nieinwazyjnego odmładzania.

Dlatego między innymi zabiegi u kosmetyczki są też ważne, i nie zastąpicie ich ani kremami, ani maseczkami.

Jak często chodzić do kosmetyczki?

W zasadzie wszystko zależy od kondycji skóry, oraz zasobności portfela:)

Można chodzić raz na tydzień – na serię zabiegów, jeśli Twoja skóra potrzebuje dostać kopa, jeśli chcesz znacząco poprawić jej stan. Bez serii zabiegów się nie obejdzie, a przerwa tygodniowa da najlepsze efekty. Jeśli klienta wybiera taką opcję, to początkowo proponuje złuszczanie skóry, później serię żelazka przeciwzmarszczkowego/ złotych łyżek itp.

Można chodzić raz na 2 tygodnie – to nadal świetna opcja- na pewno Twoja skóra za taką regularność będzie Ci wdzięczna. Ta opcja polecana jest  szczególnie na początek, przy zabiegach złuszczania.

Można chodzić raz na 3- 4 tygodnie – a dokładniej najlepiej nie przekraczać terminu co 28 dni (mniej więcej). Dlaczego? Co 28 dni odnawiana jest całkowicie warstwa rogowa- to szczególnie ważne, gdy chcemy osiągnąć efekt przy złuszczaniu skóry.Robiąc zabieg rzadziej niż co 28 dni- wracamy do pozycji wyjściowej.

Co 3-4 tygodnie robi się zabieg mezoterapii mikroigłowej- zatem jeśli masz czas co 3 – 4 tyg. to polecam właśnie nakłuwanie.

Zabieg RAZ NA JAKIŚ CZAS– nie jestem przeciwniczką takich zabiegów, są one także ważne dla naszej skóry, ale mimo wszystko dają mizerniejsze efekty niż w serii. Lepiej jest uzbierać pieniądze i czas… i zrobić np. 1- 2 razy do roku serię złuszczania, niż raz na jakiś czas przypadkowy zabieg.

Oczywiście wizyty u kosmetyczki to nie wszystko.Prawidłowa pielęgnacja – łagodne żele myjące, peeling 1-2 razy w tygodniu, i krem o dobrym składzie pomogą nam podtrzymać nawilżenie skóry oraz utrzymać barierę ochronną w dobrym stanie. Nie dajcie się jednak nabrać żaden krem, czy maska nie zlikwiduje zmarszczek, i nie wzmocni waszych mięśni.

O kremach polecanych przeze mnie możecie poczytać na moim blogu. Jeśli nadal nie możecie się zdecydować, to może warto kupić krem od Waszej kosmetyczki?

 

One thought on “Co lepsze: drogi krem czy wizyta u kosmetyczki?

  1. Oczywiście, że wizyta ale regularna u kosmetyczki działa na naszą cerę lepiej niż najdroższe kremy. Bo panie w gabinecie zrobią to prawidłowo. Przede wszystkim przygotują odpowiednio skórę do przyjęcia składników odżywczych z kremu. Skóra zostanie oczyszczona , a mięśnie i krążenie zostaną pobudzone do życia, dlatego efekty po zabiegach są lepsze. Same tego nie dokonamy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge